Blog > Komentarze do wpisu
Aleksanser Sowa - Zła Miłość


„Złą miłość” pochłonęłam chyba w godzinę. I zabrakło mi słów. 
Nie podejrzewałabym, że autor - mężczyzna, potrafi tak pięknie opisać miłość i inne uczucia towarzyszące człowiekowi w życiu. Chwilami wydaje się to niemożliwe. A jednak, tutaj wyszło to niesamowicie. 
Przeżywamy wraz z 6 letnia Anią podróż przez jej sen, o pięknie, przeznaczeniu, grzechach oraz samotności. Już sama przypowieść o „Przeznaczeniu” porusza, i daje do myślenia. Wiedzieliście, że kobieta i mężczyzna, to połówki łez gwiazd? Później błądzą po ziemi, szukając swojej drugiej, dopasowanej do niej jak puzzle połowy. Czasami, te poszukiwania się nie udają. 
To samo dotyczy chmur, symbolizujących piękno. Bo przecież, ilu z nas docenia tylko piękno, które widzi gołym okiem, nie widząc tak naprawdę, że wnętrze jest czarne i puste? Dlaczego oceniając niektórych ludzi patrzymy tylko na ich powłokę, nie doceniamy tego, co jest wewnątrz nich? 
Dopiero pod koniec, dowiadujemy się, że sen snem nie jest, jest prawdziwą historią, która się wydarzyła. Mam wrażenie, że był przestrogą dla dorosłej Ani. Żeby nigdy, nie polegała na zmysłach, tylko na sercu, które zawsze wskaże jej dobry kierunek. A zmysły, takie jak wzrok, czasem mogą zmylić.

Mówiąc szczerze, chciałabym widzieć tą książkę na mojej półce. I wracać do przemyśleń w niej zawartych w każdej chwili. Tak, bo ksiązka daje do myślenia i zastanowienia się nad sobą, własnymi decyzjami i życiem. Tyle pięknych i mądrych słów chyba nie czytałam już od dawna. A jestem dość wymagającą czytelniczką. 
Gorąco polecam.

czwartek, 02 grudnia 2010, rashell

Polecane wpisy